Nazywam się Kuba Żywko i jestem tłumaczem. Od blisko 20 lat pracuję z różnymi tekstami kultury popularnej, od gier komputerowych po filmy i seriale telewizyjne. Jeszcze dłużej pochłaniam różne książki, gry, filmy, komiksy, przedstawienia… Mam też chore oczy, w związku z czym muszę każdej doby przez określony czas trzymać powieki zamknięte. Na ich wewnętrznej stronie pozostają mi wtedy różne ślady po rzeczach wcześniej obejrzanych, przeczytanych, wysłuchanych, swoiste popkulturowe powidoki.
Ten nieregularnik ma w założeniu pełnić podobną funkcję: będę tu próbował przełożyć część swoich powidoków, doznań i skojarzeń (a kojarzy mi się zwykle mnóstwo dziwnostek) na język zrozumiały dla ludzi o nieco bardziej normalnych procesach myślowych. Będzie mi miło, jeśli dacie mi czasem znać, czy to się udaje. Czekam na opinie w komentarzach lub na Twitterze (@Garm1981).
Ponieważ interesuję się dość żywo również dwoma rodzajami futbolu (nie, gaelickim akurat nie), istnieje zagrożenie, że zdarzy mi się tu też napisać co nieco na tematy sportowe. Caveat emptor.
Zdjęcie w nagłówku przedstawia wejście do londyńskiego baru Ruby’s.