Nie przypominam sobie książki, w której poprzedzające tekst motto tak doskonale oddawałoby jej treść i nastrój wywoływany lekturą jak ma to miejsce w przypadku „Ostatniego brzegu” Nevila Shute’a.
Czytaj dalej „Powidoki #6: Wydrążeni ludzie i godność przemijania”Autor: Garm
Powidoki #5: Dobry, zły i brzydki, czyli rzecz o spaghetti fantasy
No i wylądował! Od dzisiejszego poranka abonenci platformy Netflix mogą oglądać z dawna wyczekiwaną i mocno promowaną adaptację książek Andrzeja Sapkowskiego o przygodach wiedźmina Geralta z Rivii. Serial Lauren S. Hissrich od dłuższego czasu zapowiadał się jako dzieło, które podzieli widzów i dotychczasowe reakcje na jego premierę pod tym względem nie zawiodły.
Czytaj dalej „Powidoki #5: Dobry, zły i brzydki, czyli rzecz o spaghetti fantasy”
Powidoki #4: Koniec Pieśni
Stało się. HBO wyemitowało ostatni, 73. odcinek „Gry o tron”. Po dziewięciu latach końca dobiegła historia walki o władzę w Siedmiu Królestwach, która stała się w tym czasie niezaprzeczalnym wydarzeniem kulturowym i jednym z nielicznych seriali gatunkowych, które wkroczyły do świadomości masowej. To fenomen, o którym warto rozmawiać.
Powidoki #3: Strach ma wielkie oczy
Podczas oczekiwania na niedawne Super Bowl oglądaliśmy z grupą znajomych zwiastun najnowszego horroru Jordana Peele’a, „Us”. Wyraźnie zniesmaczona prezentowanymi scenami koleżanka odwróciła się do mnie i spytała: „Kto ogląda takie filmy? Ty takie oglądasz”? Zgodnie z prawdą odparłem, że wolę kategorię „horrory tak złe, że aż śmieszne”, ale do pytania Uli wielokrotnie w kolejnych dniach wracałem. Kto ogląda horrory? I dlaczego?
Powidoki #2: Mam w dupie małe miasteczka
Emitowany w 2018 roku na antenie HBO serial „Sharp Objects” według powieści Gillian Flynn zgrabnie wpisuje się w wyraźny nurt amerykańskich kryminałów ulokowanych poza środowiskiem wielkomiejskim, prezentujących mniejsze społeczności i oślizgłe węże kłębiące się poza marmurową fasadą, którą prezentują światu zewnętrznemu.
Powidoki #1. „Criminal”: retro-neo-noir
Współczesne nawiązania do kina noir często określa się mianem neo-noir. Co jednak zrobić, kiedy jakiś tekst neo-noir jest pod wieloma względami bardziej konserwatywny od swoich ograniczanych rozlicznymi kodeksami pierwowzorów? Dla mnie seria komiksów wydawanych pod zbiorczym szyldem „Criminal” to retro-neo-noir. Piekielnie dobry i ze wszech miar wart poznania.